Używano tzw. trencherów – grubych kawałków czerstwego chleba, na których podawano jedzenie.

Chleb był zwykle żytni lub razowy, kilkudniowy, żeby nie nasiąkał za szybko.

Kładziono na nim mięso, sosy i potrawki – chleb wchłaniał smak i tłuszcz.

U bogatszych bywał zjadany po uczcie.

Częściej oddawano go służbie lub ubogim.

To było praktyczne – talerze z ceramiki i metalu były drogie.

Ciekawostka: od słowa trencher pochodzi angielskie „trencherman”, czyli ktoś, kto je dużo.

Zero marnowania. Średniowiecze znało ekologię, zanim to było modne.